Nowy Rok, zima - więc czekam na śnieg. Wprawdzie kalendarzowa dopiero się zaczęła ale od listopada czekam na śnieg, taki jak to dawniej bywało. Minęła Wigilia i Boże Narodzenie, Sylwester i Nowy Rok - i nic. Zbliża się Trzech Magów i nadal nic.
Czekanie w mieście M i na Rynku, w Domu, w warsztacie, magazynie i na tarasie.




Czekam miło i przyjemnie w gołębniku, moim azylu na miarę chatty na skraju. 











Czekam na działce, mojej nowej miłości, na zielonym pod niebieskim. 
Też tak mówiłem, a teraz mam śniegu do bólu. Codziennie szufluję go z podjazdu abym mógł wyjechać. Rozumiem jednak tęsknotę, jak jest zima to śnieg być powinien
OdpowiedzUsuńI ja jak dziecko czekałam na śnieg:-) Od wczorajszego wieczora pięknie śnieży! Jest biało, pięknie, zimowo... Tak, jak powinno być o tej porze roku. Pozdrawiam zimowo:-)
OdpowiedzUsuń