wtorek, 13 stycznia 2026

Czekanie na śnieg

Nowy Rok, zima - więc czekam na śnieg. Wprawdzie kalendarzowa dopiero się zaczęła ale od listopada czekam na śnieg, taki jak to dawniej bywało. Minęła Wigilia i Boże Narodzenie, Sylwester i Nowy Rok - i nic. Zbliża się Trzech Magów i nadal nic.

Czekanie w mieście M i na Rynku, w Domu, w warsztacie, magazynie i na tarasie.

Czekam miło i przyjemnie w gołębniku, moim azylu na miarę chatty na skraju. 

 Czekam na działce, mojej nowej miłości, na zielonym pod niebieskim. 

2 komentarze:

  1. Też tak mówiłem, a teraz mam śniegu do bólu. Codziennie szufluję go z podjazdu abym mógł wyjechać. Rozumiem jednak tęsknotę, jak jest zima to śnieg być powinien

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja jak dziecko czekałam na śnieg:-) Od wczorajszego wieczora pięknie śnieży! Jest biało, pięknie, zimowo... Tak, jak powinno być o tej porze roku. Pozdrawiam zimowo:-)

    OdpowiedzUsuń