sobota, 30 maja 2026

Podlesie i Gołębnik

Podlesie czyli działka pod lasem a Gołębnik to gniazdo na Rynku. 

Kokoszę się z meblem do spania, bo w Gołębniku mam dwie wąskie kanapy i trzy materace czyli właściwie spanie dla pięciu osób na dzień lub dwa a śpię tam zimą trzy, cztery razy w roku. A na Podlesiu mam jedną niezbyt wygodną bo wąską kanapę a tam śpię wiosną, latem i jesienią kilka razy w miesiącu. 

Dlatego kusiło mnie by zrobić zamiankę. Przymierzałam tak i siak ale za każdym razem okazuje się, że kanapa na działce, chociaż niezbyt wygodna jest uniwersalna, bo robi i za spanie nocą i za fotel rankiem i wieczorem. A te materace w gołębniku niezbyt wygodne, dają tylko dwa wygodne spania a na drzemki wystarczają aż nazbyt. Więc w Gołębniku na Rynku zostaje troszkę po staremu. Po co zmieniać to co dobre? 

A na Działce na Podlesiu, całkiem po staremu. Po co zmieniać to co dobre? Narazie, bo za rok nie wiadomo? Kto Starce zabroni !!! -  to ostatnio moje bojowe zawołanie.,

niedziela, 17 maja 2026

Majowa działka - rok 26

Tej wiosny byłam już kilkanaście razy na działce, stęskniona bardzo, w tym kilka razy z noclegami. Bo wiosną jest najwięcej roboty na działkach i to takiej obowiązkowej i terminowej. Zagospodarowałam zeszłoroczny kompostownik by zrobić miejsce nowym chwastom. Poprzycinałam sekatorem wszystkie suszki i obumarłe konary i spaliłam na ognisku. Wydziabywałam chwaściory między delikatnymi roślinkami i dawałam je na pusty teraz kompostownik.  

Przyjechała młodzież, wnuki i prawnuk Halinki i przywieźli kominek, który był w naprawie chociaż nie zepsuty był. Przy okazji sprawdzili huśtawkę, po moim własnoręcznie zrobionym jej remonciku. 

Sporo pracy to czyszczenie ogrodzenia z brudu i rdzy pod malowanie rodzinne w lipcu. Brud i rdza wieloletnia, może nawet półwieczna. Silna grupa pod wezwaniem Halinki czyli Marek i Krzysztof,  zaprawieni w bojach czyszczenia i malowania ogrodzenia cmentarzy żydowskich, dawali sobie radę śpiewająco. Dwie wizyty i finisz! Farba już zakupiona, pędzle przygotowane, oj będzie zabawa w lipcu!
Przy następnym pobycie obciupanie i odchwaszczanie miedzy poziomkami, truskawkami i malinami. I podlewanie konewkami wodą z pompy i deszczówką. Wsadzanie ogórków i obsianie miedzy rzędami koperkiem i bazylią. Przesadzanie lubczyku i rozmarynu na południową grządkę.  Utworzenie kręgu z siatki na truskawki i ziemniaki to taki eksperyment, ciekawa wersja grządki podniesionej. 
Wreszcie postawienie tyk na fasolkę szparagową i oczywiście powtykanie fasolek dookoła tyk - tycznych a miedzy rzędami karłowych. I kilka słonecznikowych ziaren z przodu działki na urodę i fantazję.