wtorek, 16 czerwca 2026

.... tam mają wszystko

Lubię i podziwiam zespół Pod Budą, to jedno z moich krakowskich, akademickich, czułych wspomnień.

"Bo przyszedł pociąg prosto do nieba. Powiedział stary, kochana przebacz. Po co wam w niebie chodzić z walizką - tam mają wszystko ... 

Podziwiam i lubię też

"Żadne świąteczne sprzątanie, plama na stole czy kurz, na turkusowej polanie to nie dotyczy mnie już ... 

Działkę mam już drugi rok, od jesieni 2024 roku i chociaż obiecywałam sobie zaraz po zakupie, że przez rok będę się jej tylko przyglądać i obserwować co wyrośnie, to nie wytrzymałam i jesienią nakupowałam drzewek owocowych i iglaków, krzewów ozdobnych, malin, truskawek, poziomek ... Zrobiłam 3 grządki wzniesione z obciętych gałęzi śliwy, pełnego trawy kompostownika i kompostu z domu. Przycięłam bardzo mocno zarośnięte winogrona. Zleciłam odchwaszczanie i przekopanie kawałka trawnika na przyszłą grządkę warzywnika. Sporo jak na decyzję powziętą przy zakupie działki, że tylko będę się przyglądać.

Następny sezon był taki sobie. Zastany agrest i porzeczki czerwone, białe i czarne obrodziły troszkę, grusza, czereśnia, śliwa nul, truskawki, poziomki, maliny, borówki, winogrona także nul. Pomidory i ogórki słabo tylko fasolka szparagowa tyczna, jeżyna i słoneczniki obficie. 

Zaczyna się trzeci sezon i postanawiam, (mam nadzieję, że stanowczo) od jesieni wrócić do początków. Bo na młodej gruszy rdza, morela sie nie przyjęła, na jabłonce czort wie co. Ślimaki zżerają młode sadzonki, skrzyp zarasta wszystko. Ogórki coś zwija, fasolkę cosik żre, maliny takoż, drzewka owocowe pozarażane. A ja nie po to mam działkę by pryskać co tydzień wszystko nawet niegroźnymi środkami. W dodatku w tym roku zmiana kodu z przodu na 8 a to chyba usprawiedliwia rezygnację z warzywnika. Tym bardziej, że wokół młodzi użytkownicy a nawet niemłodzi sąsiedzi zamieniają działki w miejsca rekreacyjne. A tam trawnik zamiast warzywnika a basenik, trampolina, huśtawki, bujaczki, grille zamiast sadu.

Jeszcze ten rok daję szansę działce owocowo- warzywnej a jeśli sie nie opamięta to też tak zrobię. No może nie tak radykalnie bo zostawię drzewa dla cienia, krzewy owocowe do skubania do buzi, jakieś niekłopotliwe kwiaty i ewentualnie małą grządkę z ziołami. A weranda będzie moim letnim pokojem