Od ponad tygodnia tak mam.
Mam nadzieję, doświadczenie i praktykę, że to stan przejściowy i minie jak przyszedł ale wtedy kiedy zechce i się wypełni. Dałoby się to przyspieszyć, są na to sposoby ale ten letarg, inercja, blokada ... Na szczęście znam przyczynę tego stanu i dotyczy on jednej sfery, bo przecież w międzyczasie zrobiłam gar gołąbków (warstwę z góry już pożarłam na gorąco, ciepło i zimno) i zabrałam się za zrobienie pierogów z kapustką (a to znane mi, najbardziej pracochłonne potrawy) byle tylko nie zacząć generalnego sprzątania mieszkania po remoncie i modernizacji. Wprawdzie wystarczyło mi pary tylko na zrobienie farszu kapuścianego ale to najbardziej pracochłonny element pierogów. A może będą z tego krokiety?
W dodatku nowy odkurzacz się zepsuł i to akurat zaraz po skończeniu gwarancji.
W chatcie to samo; niemoc, tumiwisizm, pasywizm .... Za wcześnie na jesienne sprzątanie bo jeszcze dojrzewają pomidory, ogórki, cukinia, fasola, poziomki, maliny ...

A już czekają plony winogronowe i mnie zasmucają bo co zrobić z takim nadmiarem? To dopiero drugi rok owocowania. Już się martwię co będzie za kilka lat, trzeba się będzie wziąć za produkcję winka gronowego.
I okno od zachodu trzebaby wymienić ale wtedy zarazem ścianę zaizolować. Jak zrobić utwardzenie terenu przy tarasie, by wykorzystać piasek to i poszerzyć ten taras. A może przede wszystkim kuchnię wreszcie skończyć ale to wymaga dopięcia projektu izby. I tak jedno pociąga drugie aż wcale nie chce się zaczynać.
Więc tylko patrzę w niebo, a jest na co, bo tam pocieszajki i chwilo trwaj, jesteś piękna. Co wieczór niebo niby takie samo ale całkiem inne.
Żeby nie było ze się skarżę. Robię tak bo mogę sobie na to pozwolić, sprzątanie nie kot, pies, koza i cierpliwie poczeka na wenę. Bo przyjdzie kiedyś dzień, dostanę szwunga, polotu, mocy i w dwa, trzy dni wysprzątam całość gruntownie i na cacy.
Oleńce, pod tym samym niebem, ku przestrodze :-))) Jak się nic nie musi to i mało się chce i niewiele potrzebuje. "A czy to dobre czy to złe, wiedzieć powinna każda dziewczyna ( to każdy chłopiec wiedzieć powinien)..."
Jednak pisanie pomaga, zaczęłam posta szaro i chmurno, kap, kap, kap a skończyłam kwiatowo i serduszkowo.