czwartek, 3 września 2020

Po co komu TV

Po co komu TV jak są takie widoki, takie nieba. Ponad setka zdjęć z jednego miejsca, z fotela na tarasie. Tylko się obracam o 180 stopni, od zachodu do wschodu. To seans trzygodzinny, czas na dwa filmy pełnometrażowe.

A potem jeszcze trzy godziny na oświetlonym tarasie ale tym razem zdjęć niewiele, bo choć oczy widzą niebo rozgwieżdżone to na zdjęciach tylko ciemnogranatowo. No i czytam " Jeżynowe wino" J. Harris i chociaż czytam ją już nie po raz pierwszy to mnie pochłania i absorbuje tak, że już niewiele patrzę w niebo.

Ale nawet gdy niebo zwyczajnie niezwyczajne sporo jest drobiazgów do zachwytu, smakowania

Na tarasie pachnie oszałamiająco od ziół i chociaż ja jestem na bakier ze zmysłem węchu to wyczuwam zioła w czasie gdy podsuszając się niespiesznie w cieniu uwalniają aromat. Zwłaszcza gdy temperatury są moje i ziół ulubione. Slow, slow.

Ja nie muszę wychodzić, goście sami do mnie przypełzają i przylatują.

Do mieszkania tylko wpadam na dwa, trzy dni  w tygodniu i to nie zawsze, stąd mój taras bardzo zaniedbany. Ale pomidory i zioła jakoś dają sobie radę