piątek, 24 kwietnia 2026

Łączka, ach to Ty!

Jaka piękna łączka wiosenna! Fiołki, stokrotki, szafirki, mlecze, kurdybanek, pokrzywy i sporo innych nieznajomych chwastów a właściwie ziół. Nie tylko cieszą oczy ale są pożyteczne bo zwabiają do nas pszczoły i inne użyteczne owady i zwierzątka. A ludzie wokół koszą te łąkowe cudeńka. Koszą i tępią te zioła a pszczółki przylatują na moją łączkę i zapylają ich kwiaty na drzewkach, krzewach i krzewinkach owocowych. Więc ja nie koszę łączki dopóki kwiaty owoców nie zmienią sie maleńkie owocki. Bo potem już można, nawet nie z mojej potrzeby ale dla dobrosąsiedztwa. 

Dwa dni uciechy i radości, rześkim porankiem i niegorącym południem, w ciepłe popołudnie i upojne ciche wieczory. Dla mnie i dla owadów które zapylają moje wiśnie i czereśnię, gruszę i jabłoneczki, porzeczki czarne, czerwone i białe, agrest, borówki i maliny, poziomki i truskawki.... 

Kiedyś tam, zaraz po zakupie działki kupiłam też żółte opaski z metra. Na robale czy jakieś inne insekty. I o nich zapomniałam a dopiero teraz znalazłam i pozakładałam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz