poniedziałek, 2 lutego 2026

Introwertyczka i jej przeciwieństwo

Myślałam, że jestem typem pustelnika, dziwaka czy samotnika a dowiedziałam się od wujka Google, że jestem tylko lub aż introwertyczką. Sporo przeczytałam na ten temat ale zostawię tu kilka cytatów, zamiast moich przemyśleń. I sporo zdjęć moich, nie zawsze na temat. A może nawet całkiem nie na temat. Taki misz masz ze stycznia 2026 roku. 

꧁ Introwertyk ꧂To osoba, która nie chce byc w centrum uwagi. Raczej wewnątrz niż zewnątrz. Dobrze sobie radzi ze soba. Moze spędzac całe dnie w domu, delektując się ciszą, nikt nie wie, czy tam jest, czy nie. Wstaje, uśmiecha się do sąsiadów z grzeczności, idzie do pracy, na spacer, wraca do domu... a potem zamknij drzwi do świata. Jej azylem jest jej przestrzeń, jej świat."

"Może mieszka w tej samej okolicy od lat, nie znając prawdziwych imion swoich sąsiadów. Nie dlatego, że nie lubi ludzi, ale dlatego, że nigdy nie czuła potrzeby nawiązywania więzi. Bezużyteczne rozmowy, spotkania towarzyskie bardzo mało znaczą dla niej, " A jeżeli już bywa to zdecydowanie, raczej w coraz mniejszym gronie.
"Zdecydowanie woli dobrą książkę, film lub serial, wieczór sam na sam z blogami i myślami."
"Gdy poświęcisz czas, by ją poznać, odkrywasz osobę o wielkiej łagodności i niewielkiej asertywności."

"W grupie słucha więcej niż mówi. Jeśli ktoś do niej podchodzi, uśmiecha się z szacunkiem, ale nie zmusza się do odgrywania roli."
"Nie jest wyniosła ani odległa. Ona jest po prostu nią: introwertyczną, wrażliwą, głęboką duszą... i szczerą".
"Jeśli rozpoznajesz siebie, wiedz, że nie jesteś sama. Jest nas podobno około 15 %. Nie musisz się zmieniać, żeby kogoś zadowolić!"
A od sztucznej inteligencji takie określenia:
Introwertyczka to kobieta, która czerpie energię z własnego wnętrza, ceni samotność lub spokojne otoczenie, a intensywne bodźce zewnętrzne ( jak duża grupa ludzi) ją meczą. Charakteryzuje ją bogate życie wewnętrzne, refleksyjność, skłonność do analizy oraz potrzeba głębokich, a nie powierzchownych relacji. 

  • Kluczowe cechy i zachowania introwertyczki:
  • Najlepiej regeneruje się, przebywając sama ze sobą, czytając książkę lub oddając się hobby.
  •  Preferuje spokojne otoczenie, unika tłumów i hałasu.
  • Nie lubi tzw. small talku, woli głębokie rozmowy z kilkoma bliskimi osobami.
  • Potrzebuje czasu, aby zaufać nowym osobom, dlatego bywa postrzegana jako osoba powściągliwa.

  • Ja z wiekiem jestem taka introwertyczką w coraz większym stopniu. A mimo to bywa się tu i tam, z obowiązku  lub ciekawości.
  • JI sporo się dzieje w Rodzinie. Zięć odchodzi na zasłużoną wielce emeryturkę, żegnany ze wzruszeniem i z pompą, też w dosłownym tego słowa znaczeniu. Bo Leszek jest ekstrawertykiem, zupełnie moim przeciwieństwem ale mimo to, a może dlatego, lubimy się bardzo.
  • A od sztucznej inteligencji dla Lesia takie określenia:
  • Ekstrawertyk to osoba otwarta, towarzyska i energiczna, która czerpie energię z interakcji społecznych, często będąc "duszą towarzystwa". Charakteryzuje się optymizmem, łatwością nawiązywania relacji oraz impulsywnością.
    Kluczowe cechy ekstrawertyka:
    • Towarzyskość i energia: Potrzeba bycia wśród ludzi, wysoki poziom aktywności, szybkie tempo życia.
    • Komunikatywność: Otwartość, łatwość wypowiadania się, mówienie "na głos" (myślenie w trakcie mówienia).
    • Optymizm i pewność siebie:
       Podejście do życia z entuzjazmem, odwaga, nastawienie na sukces
      .
    • Impulsywność: Szybkie podejmowanie decyzji, działanie pod wpływem emocji
    • Orientacja na działanie: Lubi nowości, wyzwania, unika nudy i długotrwałej samotności.
    • Zdolności przywódcze: Dobrze sprawdza się w roli lidera, menedżera, animatora. 
    Ekstrawertyk w życiu codziennym:
    • Relacje: Szybko nawiązuje przyjaźnie, jest czuły, głośno mówi o swoich potrzebach.
    • Praca: Preferuje pracę zespołową, dobrze radzi sobie w zawodach wymagających kontaktu z ludźmi.
    • Odpoczynek: Regeneruje siły w ruchu i zgiełku (imprezy, spotkania), a nie w samotności. 
  • Nawet wiersz dostał na odchodnym wraz z uściskami i serdecznymi życzeniami. 💛💚💙
  • Niech Ci się Lesiu, dobrze i przyjemnie żyje na emeryturze, bo zasłużyłeś jak mało kto, ulubiony ekstrawertyku!

16 komentarzy:

  1. Jestem 100% introwertyczką i dobrze mi z tym. Przytoczony przez Ciebie opis pasuje do mnie jak ulał:-) Twojemu ulubionemu ekstrawertykowi życzę ekstra emerytury:-) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc jest nas wielu, pewnie nawet więcej niż 15 %! A mojemu ulubionemu ekstrawertykowi, ekstra emerytura należy się jak mało komu, ogniomistrz to wyczerpujący zawód.

      Usuń
  2. Raczej jestem introwertyczką, ale kiedy trzeba, to znajdzie się we mnie coś z ekstrawertyka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniała mieszanka, same najlepsze cechy z obu in i eks💚

      Usuń
  3. Ja tam jestem ekstra. Dokładnie to ekstrawertyk. Nie mogę funkcjonować bez ludzi i bardzo łatwo nawiązuję kontakty ze sprzedawcami w sklepie, paniami w urzędzie i towarzystwie. Ze względu na parametry osobiste, najpierw mnie słychać a potem dopiero widać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antoni, dobrze mieć przy sobie takiego ekstra ..., zwłaszcza jak się jest intro ... Zięć i córka to przykład takiego bliskiego ideału związku. A i wasz związek idealny się wydaje, wnioskuję z tego co piszesz.

      Usuń
  4. Ciekawy post. Ja też zaliczam się do tych 15 procent introwertyków, a swoją drogą, zdziwiłam się, że jest nas tylko tyle. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, ja też uważam, że jest nas więcej ale my raczej nie ujawniamy się, w przeciwieństwie do ekstra... którzy brylują i są widoczni.

      Usuń
  5. Ja na szczęście jestem przeciętnym człowiekiem:):)
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, może i przeciętnym ale to znaczy, że trochę ekstra... i trochę intro... :))

      Usuń
  6. Fajne jest też to zestawienie dwóch światów – introwertycznego i ekstrawertycznego – bez wartościowania, za to z ciepłem i humorem. Wychodzi z tego myśl, że można być zupełnie innym, a jednak bliskim sobie ludziom, jeśli jest wzajemny szacunek i sympatia. No i piękne jest to, że z wiekiem coraz lepiej wiesz, czego naprawdę potrzebujesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzeju, wyławiasz najistotniejsze wątki z posta i komentujesz je z życzliwością i serdecznością. I posty masz interesujące i różnorakie

      Usuń
  7. Jestem typową introwertyczką a całe życie musiałam być między ludźmi. Teraz mam święty spokój, do ludzi mnie w ogóle nie ciągnie. Jestem pełna podziwu dla strażaków. Mam tu sąsiada za płotem i jak syrena zawyje to on albo w auto, albo na rower i gna co sił do remizy. Mam też byłych uczniów strażaków- tu jest ogromna tradycja być w OSP. Twój zięć fajnie wygląda w mundurze. Wydaje mi się, że emerytura emeryturą, ale od straży to on się jeszcze długo nie "odetnie". Taką służbę ma się we krwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie, w pracy miedzy ludźmi, dopiero na emeryturze doceniłam urok i smak bycia smaje ale nie samotnej.
      Lesio ma ogniomistrza we krwi i już ma sporo planów by wykorzystać te umiejętności i tę pasję na emeryturze.

      Usuń
  8. Też jestem introwertyczką, choc miewam nagłe wyskoki ekstrawertyzmu. (co samą mnie zaskakuje) Najchętniej jednak zostaje w swojej ciszy, w swoich myslach i przestrzeniach. Nie oceniam tego, ani u siebie ani u innych. Jesteśmy tacy jacy jestesmy. Nikt nie musi nas lubic na siłe ani my też nie musimy. Szanujmy się wzajemnie. To chba najważniejsze!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie oceniam a wręcz zachwycam się ekstrawertycznym zięciem bo oni są towarzyscy, życzliwi, otwarci na ludzi. Jak mnie jakiś dopadnie to jest miło i czule 💚 ale sama nie szukam towarzystwa🤣.

      Usuń