motyle

czwartek, 6 listopada 2014

Listopady i Anioły

Może o Zaduszki tu idzie, a może o tę cienką granicę między światami. I o te mgielne poranki, dujące wiatry, wielki księżyc, niespokojne noce. 
Listopad smędzi i przymula. 
Wszystko jakieś bezsensowne, i śmierć i życie. Tak trwam w te listopady i czekam Marków i Andrzejek.
Pisała Osiecka: "Co się polepszy, to się popieprzy,
raz kroczek w górę, trzy kroki w dół.
Próżno rychtujesz starą dwururkę,
kiedy już dawno zabrakło kul"

A tu planów huk i lista spraw do załatwienia się wydłuża. Tomografia głowy, błędy sprzed lat, poczucie winy, duże wydatki niezbędne bo i autko się sypie, kuchenka gazowa do wymiany, protezka zgubiona. Więc "mam wielką chęć, w obłoków puch głową wejść".
Są takie dni.
Na szczęście za dwa dni jadę do chatty a za dwa tygodnie do Krakowa.

18 komentarzy:

  1. Czasem tak się wszystkiego nazbiera, że ręce opadają. Nic tylko siąść i płakać, albo czymś rzucić. A w listopadzie to jakoś bardziej dokucza, trudniej z tego się wydostać.
    Dobrze że masz takie miejsce, gdzie możesz się od codzienności oderwać i zregenerować.
    Trzymam kciuki, żeby się wszystko poukładało...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadę jutro do chatty na kilka dni powałęsać się w jesieni. Byle do Andrzejków

      Usuń
  2. Tak czasami człowieka przygniata, że wydaje się, że nie podoła, ale jak zawsze mawiał mój ojciec: To minie! trzymam się tego, kiedy i mnie dopadają przeciwności losu. Też jedziemy do chatki, może uda nam się wykopać i podbetonować fundament pod domek pszczelarza, a i pobyć trochę razem, może Kopystańkę zdobyć, A drzewko z uroczym cieniem na ścianie dziwnie znajome, pojawia się co jakiś czas przy dobrym słońcu. Trzymaj się, Krystynko, to minie, pozdrawiam Cię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minie ale znowu wróci Mario. Taka kolej rzeczy, po lecie zima a potem znowu wiosna. Po śmiechu płacz, a po nim radość. Pantha rei - jak mawiał podobno Heraklit z Efezu.
      Domek pszczelarza czyli taki męski gabinet - powodzenia!

      Usuń
  3. Droga, dasz rady, boś ciągle w biegu, a bieg człowieka męczy, ale też leczy. Mam nadzieję, że nastrój zły chwilowo i ze wszystkie ww problemy rozwiązą sie z dobrym skutkiem. Aby do andrzejków i mikołajków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby do Andrzejków Cesiu. Narazie wyjeżdżam sypiącym się autkiem, bez protezki ale z poczuciem winy.

      Usuń
  4. Oj tak dopadają nas takie chwile, czasami całkiem z nienacka, bo po cichutku sobie kiełkują...a teraz gdy początek listopada chwile zadumy, to wyłażą z całą pretensją i gniotą w głowie i na sercu.. nie daj się im! Ważne jest to co tu i teraz, bo to się nie da powtórzyć.
    A dla poprawy humoru zapraszam Cię do mnie na chwilę, jeśli masza ochotę na kilka pytań ode mnie w zabawie blogowej.
    serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszłość ma wpływ na tu i teraz, nie da się wyrzucić jej z głowy. Gniecie i ściska. Pewnie grudzień ze swoją magią poprawi moje relacje ze światem.
      Dziękuję za nominację Czarny Kocie, kuknęłam do ciebie, ale teraz nie mam głowy do takich zabaw. Serdeczności.

      Usuń
    2. Rozumiem i życzę Ci wszystkiego dobrego! :-)
      Wyrzucać nie trzeba, jest ważna w tym jacy jesteśmy, ale nie może przysłonić teraźniejszości, bo nie uda się nam dalej iść do przodu, a życie mamy tylko jedno. Czasami trzeba pobyć w ciszy i nostalgii, każdy ma z nas takie okresy, ale oby nie za długo, bo ciężko się wtedy zebrać w sobie i wyjść ze skorupki wspomnień do ludzi...

      Usuń
  5. Takie nastroje nachodzą i mnie - niekoniecznie jest to zalezne od miesiąca. I raz trwa to dłużej, raz krócej. czasami jakaś chwila wystarczy, zeby sie zresetować i odzyskać siłę w skrzydłach. Czasem czyjś usmiech albo piosenka albo dobra ksiązka...Wazne też by było na co czekać. Ty na Andrzejki i Mikołajki czekasz, ale może cos wcześniej da Ci nowy impuls do odzyskania radości i energii. Może już teraz czujesz sie lepiej...?
    Ciepłe mysli Ci zasyłam Krystynko i zyczenia wszystkiego dobrego!:-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie raczej dłużej, taka szałaputka jak Ty Olu to ja już nie jestem. Niechby TK wyszło dobrze, z resztą kiedyś się uporam. Dziękuję.

      Usuń
  6. Krysiu co to za tomograf?? Zaraz jak będa wyniki prosze mi się tu zameldowac ,ze wszystko dobrze,że wszystko ok!!!Ok?????
    Piekne listki na blogu spadają z drzew jak spadają czasem nasze nastroje..i tak to w tym naszym życiu jest ..przeplatanka losu....Za chwile jedziesz będzie fajnie!! i pamiętaj że czekam na wieści o tomografi:):):):
    Uścisów sto tysięcy ślę..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja gdy mi cięzko na duszy wyruszam nad morze, a spacer po plazy, szum morskich fal, rozesmiane mewy od razu polepszaja mój nastrój. Jest tez ulubiona kafejka, gdzie zawsze jem cos pysznego. Wczoraj wlasnie tam bylam, a potem idac aleja gwiazd zobaczylam plonace znicze i kwiaty przy odcisnietej dloni Anny Przybylskiej. I pomyslalam jak kruche jest zycie, w kazdej chwili moze sie skonczyc. I jak wielkie mamy szczescie, ze mozemy po prostu zyc! I wtedy przychodzi refleksja, czymze sa te nasze problemy w obliczu smierci?! Przeciez to blahostki ... i tak własnie trzeba je traktowac! I cieszyc sie z najprostszych rzeczy i dziekować za każdy dzień! A. Przybylska w swoim ostatnim wywiadzie powiedziala, ze ma tylko jedno marzenie... chcialaby jeszcze troszke pozyc!
    Życze Krysiu pogodnej jesieni i duzo zdrowka, tomografia napewno bedzie pozytywna i tylko tak musisz myslec!

    OdpowiedzUsuń
  8. Listopadowe smuteczki rozłążą się po kątach, trochę przyginają nas do ziemi ale, na szczęście, jesteśmy ( ludzie) giętcy jak wierzbowe gałązki i szybko wracamy do pionu. Życzę Ci szybkiego takiego powrotu, Krysiu ! na pewno pobyt w chattce Ci w tym pomoże. Co za diabeł Ci się przyplątał, że musisz miec zrobiony TK ? Trzymam kciuki za dobry jego wynik. Uściski !

    OdpowiedzUsuń
  9. Proszę, wyjdź ze swoich smuteczków, wróć do prawdziwego uśmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Krystynko! Tak czasami zycie zakreci, ze wydaje sie nam pelne problemow. Wypoczywaj w swojej B. , laduj akumulatory - nie ma rzeczy niemozliwych, pokonasze te niepowodzenia i wszystko bedzie dobrze.
    Cieple mysli przesylam - trzymaj sie!

    I co to za tomografia, co sie dzieje?

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudownego wałęsania się pośród złoto-brązowych liści, mówisz .. Andrzeja Ci potrzeba ;;--))
    Krystynko, dasz radę mimo wszelkich przeciwności losu, pogody, codzienności.
    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję Wam wszystkim, nieznane ale znajome Anioły, siostry w doli i niedoli, mądre wiedźmy pełne mocy utajonej.
    I już lepiej, spokojniej, pokorniej. Już trochę zgoda, akceptacja i równowaga.
    Serdeczności ślę w dal

    OdpowiedzUsuń