motyle

czwartek, 5 maja 2016

Wyrasta się z marzeń ?

Od dawna Prowansja. Od lat młodzieńczych, dojrzałych, rodzinnych. Bo Francja, wyrafinowana kultura i śpiewny język. Bo Paryż, Montmartre i Montparnasse, Sekwana i bukiniści. Bo lawenda i winnice, wysmakowana kuchnia i szampan. Do Paryża co 5 lat na tydzień, albo z siostrzyczką, albo z córeńką, albo z koleżankami. Na Południe na krótko, w drodze do Hiszpanii, Maroka. Sama Prowansja wciąż odległa, wciąż w marzeniach.
Aż tu 'nagle' wolta, zmiana. Od Monisi dostałam książkę " Pod słońcem Toskanii". Wiem, wiem, kicz i honey ale mnie wtedy oczarowała a było to jakieś 10 lat temu. Wprawdzie film pod tym samym tytułem srodze mnie zawiódł ale zaczęłam poszukiwać 'o Toskanii' i spotkałam Petera Mayle, Ferenca Mate, Marlenę de Blasi .... Bo to coś jak Prowansja ale sielskie, bliskie ciału i pyszne. Cóż, w międzyczasie pewnie wyrosłam z Prowansji ale przez lata tego nie zauważyłam, bo nie weryfikuje się marzeń, jeśli w ogóle są i jeżeli nie ma takiej potrzeby. Wyrosłam z wyrafinowania, Paryża, wysokiej Kultury, kobiecego wdzięku, szampana .... teraz bliżej mi do Natury, siermiężności, wieprzowiny, pomidorów ......
W moich podróżach po Europie Włochy to była dla mnie Wenecja, dalej na południe się nie zapuszczałam. A powinnam, bo Południe to moja bajka, nie klimatycznie ale zwyczajowo i obrzędowo.
I wreszcie po ponad 10 latach czytania i oglądania - jadę do Toskanii. Czy będę oczarowana czy rozczarowana? Czy zdrowie pozwoli mi się cieszyć i smakować? Czy Toskania mnie nie zawiedzie? To dylematy dojrzałego wieku, już ahoj przygodo nie wystarcza :-(
Tak czy siak klamka zapadła, torba prawie spakowana, notes i aparat przygotowane. Szlachetne zdrowie, daj Siłę i Moc.

Do zobaczenia po powrocie :-)
Ps. A jednak notes w lawendzie. To przypadek nie wybór ale wolę myśleć , że to łącznik i znak. Ale na co? Po co? Dlaczego? A ciul z tym. Im więcej pytań tym mniej radości.

12 komentarzy:

  1. powodzenia i wielu wrażeń....

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby zachować dziecięcą radość ... ...Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie, oby Toskania oczarowala Cie. Teraz naprawde jestes Krystynka w podrozy.
    Teresa

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknego i owocnego podróżowania!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ania z Siedliska6 maja 2016 22:27

    Krysiu, cudownej Toskanii ci życzę ! Czytałam te same książki. Czeka Cię miła przygoda, wspaniałe jedzonko i pyszne wino :-). Buziaki !

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa będę Krystynko Twoich wrażeń. Czy marzenia odżyją i nabiorą nowej, bo dotykalnej mocy, czy moze będziesz jednak czuć sie tam obco i tęsknić za tutejszą siermiężnoscią!?Czekam na relację!:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam cichą nadzieję, że Cię nie rozczaruje. Ale każdy musi odnaleźć w takich miejscach "coś swojego", co do niego przemawia... Ja bardzo lubię Włochy, piękny kraj, mili ludzie, ciepli.:) Ciekawa jestem Twoich wrażeń.
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Minęła połowa pobytu Krystyny we Włoszech.
    Prosiła przekazać, że jest wspaniale a do tego wymarzona dla niej pogoda, przyjemne 20 stopni.
    Reszta przekazu już osobiście po powrocie

    OdpowiedzUsuń
  9. Krystynko, powrócisz zadowolona i spełniona, inaczej być nie może bo Toskania Cię nie zawiedzie :-) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Syn z synową podróżowali po Prowansji w zeszłym roku.
    Uczucia mieszane bo wszędzie już rządzi komercja i tylko marzenia mogą być od niej wolne
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Życzę wspaniałej wycieczki, wspaniałych wrażeń i liczę na piękne zdjęcia! Książki jeszcze nie czytałam, ale muszę ją dorwać gdzieś od kogoś, pożyczyć i pochłonę pewnie jednym tchem,ale najpierw czekam na relację fotograficzną :))))

    Z niektórych marzeń się wyrasta... zmieniają się priorytety, postrzeganie świata, ale najważniejsze: to mieć marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za życzenia dobrej podróży. Było i jest dobrze i wspaniale. Wróciłam pełna wrażeń, emocji, zdjęć i notatek.
    Wszędzie dobrze ale ..... najlepiej u siebie !!!

    OdpowiedzUsuń