motyle

niedziela, 28 września 2014

Znowu wiejskie chatki z duszą

Ileż codziennie można chodzić po lesie? Dla mnie to pytanie rzeczowe ale dla Przyjaciółki retoryczne. Po trzech dniach wyzbierałyśmy wszystkie grzyby w bezpiecznym zasięgu  i zarządziłam dzień przerwy w oczekiwaniu na nowe, młode, maleńkie, twardziutkie podgrzybki. Spolegliwa Przyjaciółka zgodziła się w tej przerwie na zaproponowany spacer po wsi, wzdłuż Tarlaki, ale z prądem. Oczywiście interesowało nas wszystko co stare zgodnie z moim hasłem: "stare jest piękne" Ile tu jest jeszcze starych, ujutnych chat! Gdybym się zdecydowała kiedyś, na zamieszkanie na stałe na wsi, nie byłoby problemu z wyborem.
Ale i detale są ciekawe, urokliwe, intrygujące. Serce w pniu, dwa jabłka wciśnięte miedzy pręt a mur, Madonna w grocie przykościelnej, nowocześnie ekstrawagancki plac przy stadionie, pranie na karuzeli, okienko na mansardzie, anioł w przydrożnej kapliczce, kosz pełen drobnych kwiatów za kutym ogrodzeniem, czynna studnia w sadzie.

I urocza, naiwna i radosna kraina Piotrusia Pana, wszystko osobiście wymyślone i chyba własnoręcznie wykonane. Pewnie każda wieś ma takiego "Nikifora", tylko trzeba tam trafić, do tej zaczarowanej, bajkowej krainy.

P S
A nazajutrz młodych grzybków nie było!

16 komentarzy:

  1. Urokliwie, chyba najbardziej spodobało mi się to kolorowe pranie..
    Pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pranie cudne bo wisiało na karuzeli która kręciła się powoli i w kadrze mi migały podkoszulki, kalesonki, ręczniki w hurtowych ilościach. Serdeczności Magdo.

      Usuń
  2. Miło Kochana powspominać ten cudny czas :-)... też miałabym problem z wyborem chatki, ale zwyciężyła by bliskość lasów i łąk.
    Już marzę o kolejnym wyjeździe :-). Przytulam. K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to tam wszędzie blisko do pól i łąk.
      A jesień dopiero się zaczęła, będą jeszcze rude i złote kolory na które zapraszam nieustająco. Serdeczności przesyłam wieczorne.

      Usuń
  3. takie chatki piekne ale wymagają dużego nakładu.....mi tam na razie marzy się mieszkanko dwupoziomowe jakieś:):)miasto mnie trzyma i trzymać będzie pewnie przez jakis czas choć kto to wie co los człowiekowi niesie?????Bo i kocham wieś...ale bez roboty na niej, ha, ha:):):)
    Fajnie z tą chatką masz.....pachnąca pewnie teraz grzybami
    Serdeczności
    Pat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wymagają Patko, nawet jeśli nie myśli się o luksusie. "Będzie to co musi być .... " a się okaże czy miasto czy wieś. I To i Tamto ma plusy dodatnie i ujemne :-)
      Teraz pachnie powidłami śliwkowymi, to moje ulubione przetwory. Pozdrawiam wieczorowo.

      Usuń
  4. Tyle cudowności w jednej miejscowości; piękne są, z potężnych bali, ukwiecone, coby tylko sąsiedztwo znośne miały; i zobacz, jak te nowoczesne ekstrawagancje nie pasują do tych wiejskich domów; coś czuję między wierszami ... a chciałabyś na wieś?
    serdeczności ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i są Mario jakieś nowoczesne i piękne ale ja ich nie dostrzegam, jakieś skrzywienie charakteru związane z wiekiem.
      Chciałabym Marysiu, bardzo bym chciała na wieś i psa i kota i kozę i hektar chociaż ale .... chciałaby dusza do raju. A tu zdrowie już nie to i jestem sama (chociaż nie samotna). I teraz cosik z kręgosłupem więc wizyta u neurologa. Więc tylko się nacieszam możliwościami i zbieram materiał do marzeń. Dobre i to.

      Usuń
  5. Oczywiście, że stare jest piękne, a nawet najpiekniejsze na świecie :-) czego dowodem są te chatki, dachy, ściany, płoty... ......... w ogóle całokształt :-) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To my tak mamy że stare jest piękne, tam na wsi każdy chciałby mieć nowy, murowany dom. Po co remontować stare - mówią - lepiej zburzyć i wybudować nowy.
      Ale dlaczego starość nie jest piękna?
      Serdeczności wysyłam.

      Usuń
  6. Ale śliczności naznajdowałaś. :)
    Ten anioł coś taką rozwianą szatę ma... :)
    Te małe kolorowe to ule?
    Cudna okolica, że jeszcze tyle chat uroczych można znaleźć. W naszych stronach to pojedyncze egzemplarze, przeważnie opuszczone.
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardo mi się spodobał ten swawolny, zielony anioł, kolanka pokazuje w szacie rozwianej przez wiatr.
      To ule, jest ich tam ze dwadzieścia, każdy inny. Na przedostatnim zdjęciu, pod łukiem, widać właściciela.
      To duża, zasobna wieś, prawie 2000 numerów a takich chat jeszcze dużo. Ja fotografuje tylko te co po drodze. Pozdrawiam jesiennie.

      Usuń
  7. Czeka mnie kiedyś wiejski cmentarz. Nie narzekam
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wisielczy masz humor Antoni ale ważne że humor masz. Na wsi pięknie i zdrowo. Serdeczności jeszcze wrześniowe.

      Usuń
  8. Moja babcia miała kiedyś taką chatkę. Chatka była kryta strzechą, z klepiskiem zamiast podłogi.
    Drewniana, Pomalowana na niebiański kolor.
    Strawił ją ogień.
    I choć znam ją tylko z opisów, zawsze gdy mijam malownicze wsie, wyobrażam sobie właśnie taką chatkę babciną:)
    I ten niepowtarzalny zapach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie dane Ci było pobywać w chacie babci, gdzie wszystko tylko to co potrzebne, co upragnione, co uwielbiane. Gdzie wszystko zwyczajne i naturalne. I strzecha najlepsza na chłody i upały i klepisko dawało jednakową wilgotność i temperaturę.
      I szkoda, że coraz mniej takich chat.

      Usuń