motyle

niedziela, 16 czerwca 2013

CAŁA TA RADOŚĆ ..... ZGASZONA




 Wpadłam do mieszkania na moment. Zostawiam ślad. Nic złego się nie dzieje. Lekki kryzys, mała przerwa. Pozdrawiam i przytulam kolorowo:

7 komentarzy:

  1. No fajnie,a co znaczy, że kryzys, znowu brylowałaś na pogotowiu? Jutro idę rano do chirurga pokazac gire, co mi ją Melepeta zgryzła, znów się nie wyśpię. Letko ściskam szyjkę Ce

    OdpowiedzUsuń
  2. A domyślam sie, że masz na myśli odejscie Kurki. Nie wiedziałam, że chorowala, bo do wielu blogów po śmierci meża nie zaglądałam i kiedy do mnie doszło, co się stało, siekło między oczy. Pamiętam jej radosne podejście do życia, entuzjazm, energię, piękne zdjęcia, podkradalam niektóre i do dziś mam na pulpicie jej autorstwa zdjecie ropuchy. Powiedziałam dziś mojej mamie, że porzadni ludzie tak odchodzą, a mendy zyją i ciesza sie życiem skwapliwie je kalając. Matka oczywiscie, że nieprawda, ale statystycznie wychodzi na moje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też chodzę jak potłuczona, nie mogę się z tym pogodzić..

    OdpowiedzUsuń
  4. Krystyno, nie mogę pozbierać się od wczoraj, ciężko uwierzyć, że Kurka odeszła ... straszna to choroba; jest we mnie okropny strach, brat przebywa w Brzozowie, jest zamknięty na 5 tygodni ... dopuszczam do siebie tylko dobre myśli, pełne nadziei, ale na dnie czai się wielki niepokój; pozdrawiam Cię w tym smutku i radości zgaszonej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ania z Siedliska18 czerwca 2013 07:42

    Niedawno rozmawiałam z Kurką i wydawało mi sie, że głos miała silniejszy niz wcześniej i znów nadzieje odzyła. A potem - cios między oczy. A "znałyśmy" sie od początku jej blogu. Będzie nam jej brakowało !

    OdpowiedzUsuń
  6. Krystyno i ja plakalam, kilka dni temu czytalam Kurki blog do poznej nocy, wiedzialam z tego co pisala, ze jest dobra, taka mila, szczera i skromna, czulam ze moglaby byc wspanialym przyjacielem, takich ludzi jak ona chce sie spotykac w zyciu, a nie zeby nagle znikali, dlaczego zycie tak czesto jest takie okrutne? Teresa

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję i myślę, że teraz bardziej niż Kurce, wsparcie i pamięć należy się rodzinie i tym, którzy ją kochali - wszystkim którzy zostali

    OdpowiedzUsuń