niedziela, 17 maja 2026

Majowa działka - rok 26

Tej wiosny byłam już kilkanaście razy na działce, stęskniona bardzo, w tym kilka razy z noclegami. Bo wiosną jest najwięcej roboty na działkach i to takiej obowiązkowej i terminowej. Zagospodarowałam zeszłoroczny kompostownik by zrobić miejsce nowym chwastom. Poprzycinałam sekatorem wszystkie suszki i obumarłe konary i spaliłam na ognisku. Wydziabywałam chwaściory między delikatnymi roślinkami i dawałam je na pusty teraz kompostownik.  

Przyjechała młodzież, wnuki i prawnuk Halinki i przywieźli kominek, który był w naprawie chociaż nie zepsuty był. Przy okazji sprawdzili huśtawkę, po moim własnoręcznie zrobionym jej remonciku. 

Sporo pracy to czyszczenie ogrodzenia z brudu i rdzy pod malowanie rodzinne w lipcu. Brud i rdza wieloletnia, może nawet półwieczna. Silna grupa pod wezwaniem Halinki czyli Marek i , zaprawieni w bojach czyszczenia i malowania wielometrowego ogrodzenia cmentarzy żydowskich, dawali sobie radę śpiewająco. Dwie wizyty i finisz! Farba już zakupiona, pędzle przygotowane, oj będzie zabawa w lipcu!
Przy następnym pobycie obciupanie i odchwaszczanie miedzy poziomkami, truskawkami i malinami. I podlewanie konewkami wodą z pompy i deszczówką. Wsadzanie ogórków i obsianie miedzy rzędami koperkiem i bazylią. Przesadzanie lubczyku i rozmarynu na południową grządkę.  Utworzenie kręgu z siatki na truskawki i ziemniaki to taki eksperyment, ciekawa wersja grządki podniesionej. 
Wreszcie postawienie tyk na fasolkę szparagową i oczywiście powtykanie fasolek dookoła tyk - tycznych a miedzy rzędami karłowych. I kilka słonecznych ziaren z przodu działki na urodę i fantazję. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz