Już ponad dwa lata temu sprzedałam swoje nieruchomości czyli mieszkanie i garaż w B - i zamieszkałam z młodszą siostrą w domu rodzinnym. Taka wielka zmiana w wieku 77 lat !!! A powiadają, że starych drzew się nie przesadza. Ale ja się tu przyjęłam, chociaż troszkę owiędłam na początku i straciłam wigor. I chociaż dramatycznych sporów do tej pory nie było, to zdarzają się drobne nieporozumienia i dąsy. Ale nie żałuję, bo tutaj też mam swój azyl czyli Gołębnik i Domek na działce. Są one zajmujące i cudne wiosną, latem i jesienią czyli 3/4 roku ale zimą czyli 1/4 roku nie za bardzo.



Chociaż siostry rodzone, jesteśmy bardzo różne, może ze względu na charakter i wiek ale na pewno ze względu na życiowe doświadczenia.
Ja, prawie 80 letnia, rozwiedziona dawno temu, Mama ukochanej Córeńki. Nonszalancka introwertyczka, samotnica i bałaganiara, spontaniczna i bez ścisłego planu. Od nikogo niewiele potrzebuję więc też niewiele innym daję. Może i egoistka ale pragnę szczęści i zadowolenia dla najbliższych. Bo jak Oni będą szczęśliwi to i ja będę zadowolona. Egocentryczka czyli Ja w centrum?


Ona, sprawna 70 latka, ekstrawertyczka, zorganizowana i zdyscyplinowana, otwarta na ludzi, zwierzęta i ich potrzeby. Cudowna ciocia i ofiarna żona, ponad 8 lat opiekująca sie sama mężem z Alzheimerem. Altruistka uczynna i pomagająca innym. A jednak także egocentryczka czyli Ona w centrum?

Wydawałoby się, że powinnyśmy wspaniale się uzupełniać ale czasem zazgrzyta! Na szczęście w tej sytuacji, jestem mało asertywna i wolę zgodę niż mieć rację. Rozumiem jej potrzebę zarzadzania i organizowania a nawet jest mi z tym wygodnie. Bo to w końcu dom rodzinny, ona mieszka w nim 70 lat i zna wszystkie jego zakamarki i potrzeby. Na górze strych, mieszkanie, warsztat, magazyn, gołębnik a na dole garaż, magazyn, biznesy. A ja przybyłam tu jakby z kosmosu, z mieszkania w bloku, bez zobowiązań!
Tak mi się zapisało bo bywa i tak i siak. Ale nie żałuję bo gdyby nie przeprowadzka, nie wiem czy byłabym jeszcze na tym najlepszym podobno ze światów. Czy najlepszym to nie wiem ale jedynym jaki znamy. A tak to dożyłam 79, bo wczoraj miałam rocznicę urodzin, której nie obchodzę uroczyście, bardziej obchodzę ją bokiem. Ale jednak różne takie refleksje snuły się po mnie cały 3 grudnia. Za rok 8 z przodu!💛💚💙
Krystynko Wszystkiego Naj Naj .Jakże jesteś cudownym przykładem , ze na zmiany nigdy nie jest za późno i to radykalne!!! Odważy przebojowy Strzelec:):)
OdpowiedzUsuńNiech spełnią się wszelkie dalsze Twoje życzenia i plany
Dobrych ludzi wokół!!!
Zdrowia jak najlepszego:)
I bardzoooooo dużooooooo okazji do uśmiechu:)
Dziękuję Patko, sama jestem zdziwiona, że zrealizowałam te plany i przedsięwzięcia. Chociaż to nie było moje marzenie, Wszechświat lepiej wiedział co dla mnie dobre.
UsuńTeraz mam wszystko to czego pragnę i potrzebuję więc troszkę opadły mi skrzydła!
Za życzenia serdecznie dziękuję i przytulam czule.💜
ps. Coś mi ten obecny tytuł bloga nie pasuje :) Wnoszę więc :):):) petycję o zmianę i jak było kiedyś coś z chatą w nazwie:):)
OdpowiedzUsuńKochana, niemoja już "moja chatta skraja" odeszła w przeszłość i "to se ne wrati". Już nie tęsknię ale wspominam serdecznie. Pozwoliłam odejść, zrobiłam miejsce i Nowe, Dobre nadeszło.
UsuńNiech Ci się wiedzie :)
UsuńDziękuję
UsuńDrobne sprzeczki są solą życia. Nie ma nic gorszego niż udawany raj gdy wewnętrznie kipisz. Najważniejsze są intencje, a te stwierdzam na podstawie kilku lat śledzenia Twojego bloga są autentycznie dobre. Tak trzymać.
OdpowiedzUsuńUdawanie zatruwa udającego, nie pozwala na dobre zmiany.
UsuńDziękuję Ci krakowski Antoni, myślisz o mnie lepiej niż ja sama ale to podobno częste zjawisko.
A co tam, przytulam Cie czule💜
Wiek nie ma znaczenia! Marzenia zawsze można spełniać, bez względu ile mamy lat :) Ja też dosyć późno spełniłam swoje :)
OdpowiedzUsuńMożna zawsze ale z wiekiem coraz trudniej się do nich przyznać, jeśli się je ma. Bo niestety to częste, że sie przestaje marzyć.
UsuńGratulacje że spełniłaś swoje, jest nas może wielu?
" Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestawało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały”
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego z okazji Twojego święta:)
M
Mario, sporo marzeń zrealizowałam, coraz ich mniej, więc chęć do życia coraz mniejsza.
UsuńDziękuję za życzenia. 💚
Wszystkiego najlepszego urodzinowo a wiek to tylko liczba, którą trzeba obchodzić bokiem, tak jak to robisz ze swoimi urodzinami. A kompromisy to ważna rzecz, inaczej byłoby ciężko, piszę to na podstawie własnego doświadczenia. Moc uścisków :)
OdpowiedzUsuńElu, to cudowne, że Ci się chce codziennie w ten okres oczekiwania, poświęcić czas na napisanie posta i przemyślenie tego czasu.
UsuńKrystyno, wszystkiego najlepszego, spełniania się Twoich marzeń, zamiarów i planów. Znam Cię tylko z tego bloga i uważam za wspaniałą kobietę, świadczy o tym nawet ten dzisiejszy wpis, więc jeszcze raz wszystkiego najlepszego. Zasługujesz na to.
OdpowiedzUsuńElu, te wirtualne znajomości, czasem a może nawet często są cenniejsze niż te realne. Bo tu piszemy szczerze i spontanicznie. I ja też Cię znam i podziwiam, chociaż wirtualnie ale serdecznie.💚
UsuńTwoje życie z siostrą to piękny taniec różnic i bliskości, a urodzinowa refleksja przypomina, że każdy rok jest darem.
OdpowiedzUsuńNiech nadchodzące lata będą pełne spokoju, radości i zdrowia. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
Pozdrawiam serdecznie:-)
Masz rację, taniec piękny ale dramatyczny, jakby tango czy paso doble! Przyciąganie i odpychanie, bliskość i oddalenie.
UsuńZa życzenie dziękuję serdecznie i przesyłam pozdrowienia. 💚
Wszystkiego najlepszego Krystyno. Dużo zdrowia i tyle spokoju by odpocząć ale nie zgnuśnieć :) Choć nie wydaje mi się to u ciebie możliwe. Pokazałaś mi, że życie nie kończy się po 60-siątce :)
OdpowiedzUsuńBo mi się tak zdawało, głupiej...
Ta równowaga miedzy odpoczynkiem a leniuchowaniem ważna jest bardzo.
UsuńA dobre życie nie kończy się po 60 siatce, ani tym bardziej po 70 siatce, bo już co do po 80 siątki to dla mnie narazie tajemnica.
Chyba kiedyś mogło Ci sie tak zdawać ale Ty mądra Kobieta jesteś. 💜
Jestem na prawdę pod wrażeniem Twojej energii droga Pellegrino :) W wieku 80 lat remontować gołębnik, zajmować się działką, obsługiwać komputer i wypowiadać się bardzo mądrze. Podziwiam!
OdpowiedzUsuńJednocześnie troszkę się z Tobą utożsamiam bo, gdy opisałaś się to poczułam jakbyś mnie opisała :) Identyczna!
Ja też sama się podziwiam😁, że i zdrowie a przede wszystkim ochota dopisuje. I dziękuję za to Wszechświatowi prawie codziennie. Wierzę i ufam, że warto.
UsuńEjże, mnie sie wydaje, że bardziej jesteś podobna do siostry mojej, bo jesteś otwarta na ludzi i zwierzęta i ich potrzeby. Ale może i masz coś ze mnie, te lepsze cechy😘
Dużo zdrowia Krysiu :-) Jeśli możesz to podaj adres przyślę Ci kartkę co sama zrobię. Uściski i buziaki :-)
OdpowiedzUsuńWysłałam maila Marzenko, Jajołko pomysłowa i pracowita!
Usuń