niedziela, 4 stycznia 2026

.....i po świętach


W tym roku dziecka najbardziej w podróży, za całą rodzinkę, ze śniegiem i mrozem, we wszystkie Świąteczne dni. Po tylu latach, gdy u siebie organizowali albo w rodzinie współorganizowali te Święta, postanowili dać sobie i nam luzik, bez napinki i serdecznych ale jednak obowiązków. 

Więc ja z siostrą w domu rodzinnym, może i było 12 potraw jak dobrze policzyć. Zdjęć niewiele, zwłaszcza szkoda, że nie ma na pamiątkę fotek dań wigilijnych tylko śniadania ale była za to spokojność i łagodne emocje. Całe 5 dni jedzenie i spacery z psem trzy razy dziennie, codziennie.

A ja sama ale nie samotna, miedzy Starym a Nowym, dniem a snem, miastem i lasem ... odwiedziłam działkę i sforsowałam się długim, kilkugodzinnym spacerem po pobliskim Podlesiu. I zgubiłam się i upadłam nie raz, potknąwszy sie o konary. Ale znalazłam trakt i z przygodami dojechałam do domu. Ale jeszcze przez kilka dni czułam ból w mięśniach, o których zapomniałam, że istnieją.

Wnuki z Warszawki też w domu, kameralnie bo po małym wypadku, który skończył sie na SORrze ale szczęśliwie. Mimo to Tradycja była, pracochłonna ale aromatyczna i smakowita!

Wnuk młodszy z rodzeństwem nieletnim, z Zuzią i Jasiem, w domu na skraju pod Wrockiem.

A córcia z mężem w górach, w schronisku i i urokliwej chałupie, w Święta i Sylwestra i Nowy Rok!

16 komentarzy:

  1. Tyle przygotowań ,a minęło z szybkością błyskawicy. Jak co roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku u nas przygotowań niewiele a święta radosne. Im przygotowań więcej tym świętowania mniej.

      Usuń
  2. Prawdziwe święta pełne spokoju, pyszności i dobrych emocji. Czasem właśnie takie chwile, między dniem a snem, dają najwięcej radości:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo miedzy dniem a snem, wszystko jeszcze zdarzyć się może.

      Usuń
  3. I wszystkiego najlepszego w nowym roku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj nie gub się nie gub, bo o nieszczęście nietrudno.
    Zdrowego i szczęśliwego Roku 2026:)
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, człek nie gubi się celowo, zwłaszcza zimą ale na szczęście las nie tak wielki i telefon miałam przy sobie na wszelki wypadek.
      I Tobie szczęścia i zadowolenia w 2026 roku!

      Usuń
  5. W lecie mogę się gubić, zimą wolę nie, ale najważniejsze, że wszystko się dobrze u Ciebie skończyło. Jedzenia faktycznie spore ilości, podobnie jak u mnie. Sporo rozdaliśmy dzieciom, a i tak przez parę dni nie było potrzeby gotowania, wystarczyło otworzyć lodówkę, czyli takie jakby przedłużone święta. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgubienie w lesie zawsze jest traumatyczne o każdej porze roku ale rzeczywiście zimą najbardziej. Jesienią, na grzybach zdarzyło mi sie nie raz ale zimą to chyba po raz pierwszy.
      Jedzenia zawsze za wiele ale przynajmniej Święta przedłużają sie do 2 stycznia!

      Usuń
  6. Jak pięknie! Cieszę się, że przygoda z SORem skończyła się szczęśliwie. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolinko, nie było potrzeby zawracać głowy na SORze, to tylko nauczka by nie spacerować po nieznanych szlakach. Zwłaszcza zimą.

      Usuń
  7. Każdy tak jak lubi :) Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to najważniejsze i najmilsze, bez napinki i obowiązkowości.

      Usuń
  8. Wszystkiego co najlepsze w roku konia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech żyją konie!! Niech trwa wszystko co najlepsze!

      Usuń