Urodzin nie obchodzę, chyba że z daleka ale trafił mi się taki wspomnieniowy weekend na początku grudnia, wyjazd do miasteczka B, na wieczór wspomnień z XX wieku. Serdeczna stara gwardia, mnóstwo wspominków i wzruszeń, zakąsek i alkoholi. 



A nazajutrz spotkanie z Oleńką K, 'koleżanką z pracy'. Mieszka w samym centrum miasta, droga do niej z dworca pełna jest wspomnień i zadziwień. Próby usunięcia betonozy z centrum niezbyt udana, trochę drzewek w donicach. A tam gdzie niedawno były Olszynki, dzikie i sportowe, teraz jest fallus - najwyższy w kraju budynek mieszkalny. Oficjalnie to jest podobno żagiel ale oficjalnie to i Wielka Cipa Kruczkowej w centrum to Pomnik Czynu Rewolucyjnego. Krążą o niej liczne wiersze, np ten Czarnoty." ...pomnik stoi... z kształtu wielce osobliwy. Lecz mieszkańców miasta chór głosów zgodliwy orzekł, że ten kształt obły co się w górę wspina na metrów dwadzieścia, w środku jest szczelina, to nie kicz żaden, ani żadna lipa lecz największa na świecie - betonowa cipa" Ale jeśli od pół wieku stoi tu cipka, może potrzebny i fallus dla równowagi i radości i zadowolenia!



a.jpg)
a.jpg)
Były też niespieszne, dzień czy dwa na działce. Najpierw owijanie maleńkich iglaków sznurkiem by ciężki, biały puch ich nie rozczochrał (o ile kiedyś wreszcie przyjdzie). Delikatna ale wdzięczna praca. I
I przycinanie róż i ich okrywanie by nie zmroził ich mróz (o ile kiedyś wreszcie przyjdzie).
I dzień i noc w gołębniku w imieniny miesiąca 12.XII - i wtedy odeszła Magda Umer w wieku 76 lat i powoli kończy się czas mojej dobrej, polskiej piosenki po wcześniejszym odejściu Osieckiej i Młynarskiego. 76 lat to za wcześnie. Na szczęście jest jeszcze Poniedzielski, Andrus, Myszkowski, Bem, Prońko .... A ja tu nadal oglądam schroniska i bushcrafty a ogień z drewna pali się i trzaska w piecyku. 








A mój wnuk młodszy w Portugalii, na przedświątecznym wyjeździe. 💛💚💙







Jeszcze raz Wszystkiego Najlepszego:) I spokojnego czasu przedświątecznego:)
OdpowiedzUsuńDzięki Patko! Będzie wyjątkowo spokojny w tym roku, bo bez zadęcia i pośpiechu💚
UsuńHappy Birthday 🎂 Your photos are beautiful. Thank you so much for sharing, and warm greetings from Montreal, Canada ❤️ 😊 🇨🇦
OdpowiedzUsuńDziękuję Lindo! Pierwszy raz ktoś z Kanady. Świat jest jednak mały!💚
UsuńSerdeczności moc zostawiam kochana 😊
OdpowiedzUsuńRadosnych Świąt 🎄😄🩷
Dziękuję i wzajemnie Morgano!💚
UsuńDroga Pellegino. Kiepski z Ciebie tajny agent. W tekście piszesz że wybierasz się do B, a poniżej publikujesz zdjęcie zaproszenia do Boguchwały. Rozszyfrowałem Cię. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBrawo 007, rzeczywiście nietajny ze mnie agent ale nie myślałam, że ktoś będzie tak wnikliwie oglądał zdjęcia.
UsuńPozdrawiam i gratuluję🤍
Barwny i pełen życia weekend. Twoje wspomnienia i refleksje są pełne humoru i ciepła codzienności. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Serdecznie pozdrawiam:-)
OdpowiedzUsuńDziękuję o Pani, jak zwykle trafiasz w sedno.
UsuńUściski ślę dla Waszej czułej rodzinki💜
W swoim poprzednim życiu musiałaś być jakimś traperem wędrującym po cudnych pustkowiach Alaski.
OdpowiedzUsuńMyślisz, że to możliwe? ;)
Napisałam komentarz do poprzedniego twojego wpisu i niestety nie chciał się dać zamieścić.
A bardzo mi bliskie jest wszystko co opisałaś.
Ja jestem po rozwodzie 8 lat i nie wyobrażam sobie dzielić mojej przestrzeni codziennej z kimkolwiek. Lubię ten moment kiedy wracam z podróży, otwieram drzwi mojego mini mieszkania i wiem, że nikogo tam nie ma. Ludzie coraz bardziej mnie męczą, coraz mniej chcę ich wokół siebie. Jest dosłownie kilka osób których obecność sprawia mi autentyczną radość a i wtedy często czekam aż sobie w końcu pójdą. :)
Pozdrawiam serdecznie i łączę się w bólu oczekiwania na śnieg i mróz.
Myślę, że może nawet Syberii i jak nie ja to jakiś przodek😀
UsuńZnamy się już kilka lat i wiem, żeś moją pokrewną duszą, tyle że Ty bardziej asertywna i zadziorna. Mnie życie poobracało i przytarło kanty. Gdyby nie gołębnik i działka byłoby trudno, to moje lekarstwo, narkotyk i uzależnienie.
I nie rozumiem, co to za lamenty nad samotnością, zwłaszcza w Święta, jak dla mnie bycie samą to Raj. Ale pewnie a nawet na pewno bycie samą i samotną to dwa różne stany i emocje a ludzie je mylą i utożsamiają.
Tak, to ból, zima bez białego, czystego, bezgrzesznego puchu💙 Przytulam
Twój wpis daje poczucie prawdziwego życia w całej jego różnorodności – trochę wspomnień, trochę refleksji, trochę codziennych drobiazgów. Fajnie, że potrafisz zauważać zarówno to, co przemija, jak muzyczne ikony czy dawny charakter miasta, jak i to, co wciąż daje radość – działkę, iglaki, piec trzaskający ogniem.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się też Twoje poczucie humoru w opisaniu miejskiej architektury – potrafisz w prosty, naturalny sposób pokazać absurd otoczenia, a jednocześnie zachować dystans. To wpis, który pokazuje dojrzałe spojrzenie na życie: doceniasz codzienne rytuały i drobne przyjemności, mimo że świat się zmienia i nie zawsze jest idealny.
I wreszcie, widać w nim też ciepło rodzinne – myśl o wnuku w Portugalii, o wspólnym czasie z bliskimi, choćby na odległość, dodaje wpisowi takiego subtelnego, życiowego sensu. Czytając to, ma się wrażenie, że autor naprawdę cieszy się chwilą, mimo całego tego zgiełku świata.
Miły Jędrzeju, Dżeju! Tyle mi nasłodziłeś, że aż mnie zawstydziłeś. Chociaż czasem potrzebny ktoś, zwłaszcza obcy, byśmy dostrzegli co w nas drzemie, trochę uśpione przez codzienność.
UsuńJestem już na tyle Starką, że chcę i muszę cieszyć się każdą chwilą, dopóki jeszcze 7 z przodu kodu🤍.
Pozdrawiam serdecznie a nawet przytulam! A co, Starce wolno💚