Od dawna spędziłam cały dzień i noc i ranek w gołębniku. Bo od kiedy mam działkę i domek, gołębnik niestety odszedł na dalszy plan. Wpadam tam czasem na godzinką lub dwie ale tak na dłużej to dopiero w ten piątek.


Rozpaliłam w piecyku drobnymi draskami a potem pocięłam piłką suche drewno z magazynku. Było tego sporo ale drewno suche spalało sie szybko. Szybko też nagrzał się gołębnik z 10 stopni do 15 a ja popracowałam troszkę w gołębniku i na balkonie przy gołębniku. I oczywiście pofociłam troszkę. 










Widzę, że masz jakieś zapędy na survival. Do rozsądku nie trzeba Cię już chyba przekonywać. Przerabiałem to lata temu. Najciekawsze doświadczenie, to załatwianie spraw w sławojce przy minus 10 stopni na polu.
OdpowiedzUsuńDlatego tylko oglądam filmy a nie buduję schronu w lesie. Ale i na działce i w gołębniku mam troszkę tego a po załatwieniu spraw na polu jakaż radość i satysfakcja wrócić do ciepłego domku.
UsuńTen ogień w piecyku to cudowna rzecz. Mam i uwielbiam i wbrew przewidywaniom różnych znajomych, że nasz piecyk - koza nie będzie użytkowany, bo nie będzie chciało się nam palić, jest dokładnie przeciwnie 😄.
OdpowiedzUsuńNa jesienne i zimowe dni to i rąbanie i cięcie drewien to przyjemność a palenie i patrzenie w ogień i słuchanie trzasku iskier to przeżycie mistyczne.
UsuńTen gołębnik to jednak piękna sprawa na jesienno - zimowe dni. W tak przytulnym wnętrzu czas szybko płynie:)
OdpowiedzUsuńM
Dodatkowo gdy na YouTube bushcraft i survival to już pełnia szczęścia.
UsuńPrzepięknie i klimatycznie jest w Twoim gołębniku! Stworzyłaś tam magiczne miejsce, Krystynko!:-))
OdpowiedzUsuńOleńko, mnie też On zachwyca, jak rzadko któryś On! To miejsce dla mojej duszy.
UsuńPięknie i przytulnie jest w Twoim gołębniku. Czuć zapach drewna i ciepło piecyka. To Twoje miejsce na spokojne, jesienne dni.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Na wiosnę i lato działka z domkiem a na jesień i zimę gołębnik. Pełnia szczęścia ale .... marzenia spełnione, plany zrealizowane - czy da sie tylko cieszyć chwilą?
UsuńJaka jest historia gołębnika? Bardzo chętnie bym ją poznała :) Może opowiadałaś jeszcze zanim tu trafiłam, ale nie sposób znaleźć. Proszę o historii gołębnika <3
OdpowiedzUsuńRenfri, to naprawdę był gołębnik a w nim około 200 gołębi. Ale gdy szwagier zachorował na Alzheimera i wymagał całodobowej opieki, siostra rozdała gołębie znawcom i w gołębniku zrobiła sie graciarnia. Dopiero jak sie sprowadziłam do domu rodzinnego - wymarzyłam, zaplanowałam i zleciłam remont - luty i marzec 2024 rok. Pod etykietą " Remont Gołebnika 2024" jest historia remontu. https://kopianieba.blogspot.com/search/label/Remont%20go%C5%82%C4%99bnika%202024
UsuńDzięki! Zaraz biorę się za czytanie :)
Usuń