Plan był taki, na drugą połowę sierpnia: goście do chatty a ja gościnnie do Siostrzyczki a potem do Starszego Wnusia Dżeja Andrzeja.Ale ważne, że goście czują się dobrze i mam nadzieję, czule opiekują się chattą a ona im się takoż odwzajemnia. Kilka migawek fotograficznych ale obrazów nie ocenia się ani nie komentuje w trakcie tworzenia, więc zapraszamy na wystawę poplenerową.
Się będzie działo!!!
A jam u Siostrzyczki czule zaopiekowana. W upalne dni siedzimy na tarasie do południa, śniadanie, gadanie i czytanie bo Heniu dopołudnia bardzo spokojny. A gdy upał się nasila mimo mnóstwa zieleni, chowamy się do domu w chłód klimatyzatora. I coraz częściej myślę o klimie w mieszkaniu a może i w chatcie bo takie upały jeszcze pod koniec sierpnia to zaprawdę zwiastun nadchodzących zmian związanych z ociepleniem klimatu a jam z wiekiem coraz mniej odporna na wysokie temperatury.
Mamy cudny piecyk ale nawet po zmroku za gorąco na zapalenie ognia
Odwiedziłam wieczorem tę grecką knajpkę która kusiła mnie od dawna. Klimatycznie i na luzie, jak w Grecji bo i dzieci i psy mimo późnej pory mile widziane. Ale szaszłyk doopy nie urywa. Cóż, warto posiedzieć przy piwku i tyle.
W Mielcu zawsze robię szalone zakupy choć nie drogie ale takie nie bardzo przemyślane. Tym razem okularki z podświetleniem. Przydałyby mi się takie na tarasie w chatcie ale dlaczego kupiłam aż trzy sztuki?
Pożegnaliśmy ciocię Bronię z Woli Mieleckiej. Odchodzi pokolenie mojej Mamy, została tylko ciocia Lola. Trzeba szybko ja odwiedzić, by nie żałować.
I trawy się zaczynają opuszczać chociaż w lipcu się wydawało, że już one kaput!
A teraz, kierowco łaskawy, zawieź mnie do Warszawy !!!

W telewizji ogłoszenie, że Wawa przeżywa katastrofę ekologiczną, a ścieki bytowe to nie przelewki, najgorsze zło jakie może być , wiem bo pracowałam na Oczyszczalni Ścieków :) Krysiu ano taki już jest pokolenie umiera, by nowe się narodziło, podobno jest taki, że jak ktoś umrze, to inny się w tym czasie rodzi. Miałam taka sytuację, babcia zmarła i w rodzinie pojawiła się nasza maleńka Agatka. Moja siostra chrzestną została :) A ogólnie pięknie czas wakacyjny spędzasz, choć upał masakryczny i ciężki by oddychać, ale idą chłody, to cieszy bardzo :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i ściskam leciutko, bo gorąco bardzo :)
Agnieszka - Łódź :)
Mamy pecha bo i awaria w oczyszczalni i wizyta prezydenta USA i upał ale damy radę, i tak nie zamierzaliśmy kąpać się w Wiśle. Podobno gorzej mają ci powyżej od Warszawy, na północ. Wiem Agnieszko, że to zwykła kolej rzeczy jest i ciocia była wiekowa i bardzo chora ale refleksje się nasuwają, bo i z mojego pokolenia już odchodzą. Upał niezwyczajny i to pod koniec sierpnia. W ogóle jeśli chodzi o pogodę, to całe lato jest masakrycznie upalne.
UsuńPrzesyłam pozdrowienia
A to ci niespodziewanka! plener malarski w chatcie! oj, chyba będziesz musiała udostępnić jedną ścianę na obrazy, które pozostawią u Ciebie malarze:-) okularki z podświetleniem ... że niby lampki przy czytaniu nie trzeba???? co też ludziska nie wymyślą:-) przykre to, kiedy autko zawodzi technicznie, do tego w nieodpowiednim miejscu, już niechby pod domem, albo przy zakładzie naprawczym ... znam to uczucie, najgorzej jest w obcym terenie; te upały wysysają siły z człowieka, wczoraj ostrzygłam wreszcie Amika, bo już mi było żal psiska, też mu przecież gorąco, ptaki przylatują do psiej miski z wodą; nocą na poddaszu gorąco, jakieś koszmary się śnią typu: wąska ścieżka nad przepaścią, a ja trzymam się trawy, żeby nie spaść; męczliwe dni, męczliwe noce, jesienny chłodek mi się marzy; pozdrawiam serdecznie i mnóstwa przemiłych wrażeń "w stolycy: życzę.
OdpowiedzUsuńNo nie wiem Marysiu, oni chyba te obrazy sprzedają a nie rozdają. Ale pożyjemy, zobaczymy. Bardziej liczę na to, że mi w terminie późniejszym, wymalują mi kwiaty jakieś cudne na zielonych okiennicach. Okularki fikuśne ale praktyczne, będą jak znalazł do czytania na tarasie gdy zaczyna zmierzchać a mnie się jeszcze nie chce zapalać lampy. Już je przetestowałam w autobusie, nawet po 20 tej fajnie się czytało. Rzeczywiście nie tak zdenerwowała mnie awaria, bo przy pełnoletnim autku trzeba się tego spodziewać, ile miejsce niefortunne i komentarze niewybredne ale chyba gorzej by było gdyby to się stało w tzw szczerym polu i daleko od warsztatu, bo holowanie bardzo drogie jest. Mnie te upały dopiekły do żywego, żeby pod koniec sierpnia ponad 30 stopni to żart jakiś okrutny. Męczliwe lato! A my w planowaną od dawna podróż do W-wy a tam gówno w Wiśle, przyjazd Trumpa i upały - same nieprzyjemności. Ale tam wnuk mój najstarszy z dziewczyną już szykują dla nas atrakcje.
UsuńPozdrawiam upalnie, byle do jesieni i chłodku cudnego
trawy są twarde i niemal niezniszczalne. nawet pożar nie wyjałowi tak do końca i się odrodzą.
OdpowiedzUsuńByłam zaskoczona ale to prawda, wystarczyło trochę deszczu i niższą temperaturę by się odrodziły.
UsuńWspółczuję awarii autka, ale ważne, że masz to już za sobą i szczęśliwie się skończyło. Po naprawie znów będzie hulało :D
OdpowiedzUsuńCzas na wypad do Warszawy faktycznie problematyczny, moja córcia dziś z centrum, do siebie, jechała ponad 2 godziny, a zawsze zajmuje jej to 20 min.
Cieszę się, że pobyt u siostry tak miło upłynął <3
Bardzo jestem ciekawa poplenerowej wystawy i czekam z niecierpliwością na odsłonę :D
Pozdrawiam serdecznie, Agness:)
Z pełnoletnim autkiem nic nie wiadomo ile będzie hulało. Bo jak jedno naprawiasz, drugie tąpnie i trzeba się na to przygotować.
UsuńNie było wyboru, zdobyć bilety na FriendsFest było tak trudno, że się brało co się dało.
U siostry bywam co dwa tygodnie na cztery, pięć dni i zawsze jest miło, chociaż niełatwo.
Nie byłam na wystawie poplenerowej bo byłam w Warszawie, ale może uda mi się znaleźć zdjęcia.
Serdeczności Agness
Krystynko, większość Twoich wpisów powinna zaczynać się zawołaniem 'ahoj przygodo" :) A ja dzisiaj natknęłam się na zwiastón filmu o Brzósce https://www.youtube.com/watch?v=FBO_OahIymg Pozdrawiam:) xx
OdpowiedzUsuńDorotko, dalej ciąży na mnie ten pseudo "w podróży", ten mus który mnie gna w dal bliższą i dalszą, w te światy dzikie, siermiężne, eko i bio.
UsuńDzięki za linki ciekawe, akurat ten już widziałam, chociaż mnie w Brzózie pociąga nie historia lecz klimat i magia brzóz.
Świetnie napisany artykuł. Jak dla mnie bomba.
OdpowiedzUsuń