piątek, 23 stycznia 2026

Helenka P z B

Wiadomość od Jasia H, wieloletniego sąsiada z miasteczka B. Sąsiadka z góry, Helenka P, odeszła po krótkiej chorobie w wieku 69 lat, o 10 lat młodsza ode mnie.  

Coraz więcej znajomych a nawet przyjaciół mam do odwiedzania na cmentarzu w miasteczku B, z którego sie wyprowadziłam po pół wieku zamieszkiwania, ponad dwa lata temu. Jasiu D, Jan S, Mirek P, Lidka D, Nina M, Helenka P i jeszcze kilka, wszyscy dużo młodsi ode mnie. Mówi się: "odeszli z tego świata" bo to jakoś bardziej nieostateczne niż "umarli". Bo jak odeszli z tego to znaczy, że jest jakiś tamten ? 💜

Ale nie jest to post smutny, dla mnie cmentarze nie są miejscem rozpaczy czy smutku ale zadumy i odwiedzin. Podobno Romowie mają taką tradycję, że weselą się i radują przy okazałych grobowcach swoich zmarłych. Są i u nas w miasteczku takie groby i obiecałyśmy sobie z siostrą pójść tam 1 listopada. A po pogrzebie poszłam na poczęstunek do najmilszych sąsiadów, Danusi i Janka H. Pogaduchy serdeczne w salonie przy gościnnym stole. Szarlotka Danusi palce lizać 💛  

Ela napisała mądry post i zgadzam się z każdym jej słowem, chociaż może i nie jest na temat. 

To post  narazie o seniorce i babci, jeszcze w złotych latach, za rok już będzie o starości.  Jestem i seniorką i babcią dwóch ukochanych wnuków rodzonych i dwóch wnuczek przyszywanych czułością. 

sobota, 17 stycznia 2026

Nareszcie biała zima!!!

Dopiero w noc po 6 stycznia przykryła śniegiem biała, czysta, chłodna pierzynka. Otuliła każdy dom, dach, drzewo, krzaczek, roślinkę, kamień, chodnik i caluśką ziemię dookoła. Od rana z okna do okna i na taras, focę tę zimę z mojej młodości.

I mimo bólu zęba a może nawet dwóch, bo promienieje po lewej stronie, nacieram je sacholem i dezaftanem i jadę na działeczkę, okryć nowo posadzone drzewka kolumnowe przed nadchodzącym w noce mrozem a przede wszystkim nacieszyć się działką pod białą pierzyną śniegu. Ale człek jest wymagający bardzo. Bo śnieg wreszcie jest, biały i czysty ale słońca brak! A przecież prosił o śnieżną zimę (o słońcu zapominał) i to właśnie dostał! I teraz pretensje do Pana B. Uważaj o co prosisz. 

Nazajutrz znowu śnieży i prószy a ja idę do stomatologa. Będzie rwanie! I było !! I będzie znowu za 3 dni!!! Na szczęście wreszcie słońce i spacer do dentystki i po, wcale przyjemny. 

A nazajutrz i przez kilka dni wskazane prze stomatolożkę utrzymywanie buzi w chłodzie więc spacery z Bajką trochę dłuższe i radośniejsze. Dla zdrowia i z aparatem w garści. W południe ... 

i wieczorem. Te zwłaszcza są urokliwe i czarowne, warte zapamiętania bo to już może ostatnie takie